List (wersja B)

Szanowna Pani Poseł (i dalej rodzaj żeński)/ Szanowny Panie Pośle (i dalej rodzaj męski)

Piszę do Pana/Pani w ramach polskiej kampanii na rzecz wolnego Internetu. Liczymy na pomoc w obronieniu kompromisu, jaki osiągnięto w Komisji LIBE w trakcie głosowania sprawozdania Roberty Angelilli, dotyczącego zwalczanie seksualnego wykorzystywania dzieci.
Jak Pan wie, kompromis dotyczył kontrowersyjnego pomysłu KE, by z treściami pedofilskimi, umieszczanymi w Internecie, walczyć m.in. za pomocą blokowania stron. W oryginalnym tekście ten restrykcyjny instrument miał być używany obligatoryjnie. Po poprawkach LIBE korzystanie z tego środka będzie zależało od państw członkowskich oraz – co ważne – będzie możliwe dopiero wówczas, jeśli strony nie uda się usunąć. Taka zmiana jest krokiem we właściwym kierunku, choć nie likwiduje zagrożeń związanych z wdrożeniem infrastruktury cenzurującej, na której opiera się blokowanie. Stoimy na stanowisku, że treści pedofilskie należy skutecznie usuwać, a nie prowizorycznie blokować. W załączeniu przesyłamy materiał na temat nieskuteczności i szkodliwości blokowania stron internetowych.
Czy pamięta Pan, jak przed rokiem w polskim Internecie zawrzało, gdy premier Tusk próbował wprowadzić „indeks” stron zakazanych? Premier wycofał się z tego pomysłu podczas pamiętnego spotkania z internautami. Liczymy, na to, że i teraz rząd RP wycofa swoje poparcie dla dyrektywy w wersji, proponowanej przez Komisję Europejską oraz w sprawozdaniu Roberty Angelilli.
Panie Pośle, z uwagą będziemy śledzić, jakim poprawkom udzieli Pan swojego poparcia, a jakie odrzuci. Wierzymy, że stanie Pan na straży wolności obywatelskich i nie pozwoli Pan, by UE upodobniła się do Białorusi i innych państw, walczy się z Internetem jako sferą wolności.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License